czwartek, wrzesień 21, 2017
Witamy w pawiookie.pl!

Pożywienie

Pożywienie, jakie dostarczamy naszym rybom, jego ilość i jakość jest jednym z głównych czynników które warunkują zdrowie i dobry wzrost naszych podopiecznych. Pielęgnica pawiooka jest rybą niewybredną, w obiegowej opinii starczą jej "resztki z obiadu" akwarysty. Nie należy oczywiście przesadzać, ale wspomniana niekłopotliwość i duże przyrosty zapewniają dużą akwarystyczną dozę zadowolenia.

Image
fot. Miranda Conway

Szczególnie istotne z punktu widzenia ryby są pierwsze miesiące jej życia. Wzrost wówczas jest najszybszy, zaniedbania w tym miejscu zwykle trudno jest nadrobić. Dlatego ważny jest także dobry dobór młodych ryb do dalszej hodowli, opisany w artykule "Kupuję pawiookie" . Młoda ryba, ze względu na stosunkowo drobne rozmiary pożywienia i szybki metabolizm, związany ze wzrostem i ciągłym poruszaniem się, wymaga podawania pokarmu stosunkowo często. Nie jest przesadą podawanie go właściwie na każde żądanie, gdy ryby swoim zachowaniem domagają się kolejnej porcji pożywienia, nawet do 6-8 razy dziennie, do syta. W miarę wzrostu zwierząt częstotliwość karmienia można zmniejszać, w przypadku dorastających, około 8 miesięcznych ryb redukując do 2-3 razy dziennie. Ryby dorosłe, zwłaszcza trzymane w niższych temperaturach, mogą być bez uszczerbku na zdrowiu karmione raz dziennie. W miarę upływu czasu ryby lepiej tolerują dłuższe przerwy pomiędzy posiłkami, należy się jedynie liczyć ze zwiększoną agresywnością, zwłaszcza wobec drobnych ryb, skorupiaków i ślimaków, jeśli umieścimy je w tym samym zbiorniku.

Wspomniane zainteresowanie drobnymi (w stosunku do wielkości ryby) organizmami nie jest przypadkowe. Pielęgnice pawiookie w naturze są mięsożercami. Podstawę ich diety stanowią owady wodne i lądowe (opadające na powierzchnię wody). Budowa ryby to potwierdza - lekko wysunięta dolna szczęka i wyłupiaste oczy ułatwiają dojrzenie i schwytanie ofiary z powierzchni wody. Dietę uzupełniają larwy wspomnianych owadów, skorupiaki (w przypadku dorosłych okazów nawet raki), ślimaki, małże, płazy, okazyjnie ryby. Jeżeli mamy możliwość naśladowania naturalnej diety - wykorzystajmy to, pamiętając jedynie o zagrożeniach wynikających z możliwości zawleczenia chorób czy pasożytów do akwarium.

Nie wnikając w żywieniowe zawiłości, precyzyjnie wyliczające stosowne ilości białek, lipidów, węglowodanów, soli mineralnych, witamin etc, dostarczany pokarm zawsze powinien być urozmaicony. Rozmaitość pożywienia zwiększa szanse na dostarczenie wymaganych przez organizm składników. Dlatego - karmijmy wszelkimi rodzajami pokarmu, jaki ryby przyjmują, dbając o unikanie monotonni. W przypadku oskarów możliwości są olbrzymie.

Najogólniej pożywienie dla naszych ryb możemy podzielić pokarmy na firmowe, sprzedawane pod postacią płatków czy granulek, miksy przygotowywane w domu oraz na pokarm żywy i pochodzące z niego mrożonki, łapany i hodowany indywidualnie bądź kupowany w sklepie.

Z pokarmów firmowych - bez wchodzenia w nazwy producentów i poszczególnych preparatów - warto polecić te dedykowane pielęgnicom, dopasowane wielkością do posiadanych ryb. Teoretycznie powinny pokrywać całkowicie zapotrzebowanie ryb na składniki pokarmowe, jednak lepiej traktować je jako dodatki, zaś jako bazy używać pokarmów przygotowywanych samodzielnie lub pokarmów żywych/mrożonki. Stanowią również dobry sposób na karmienie ryb podczas urlopu (można je zapakować do automatycznych karmników). Stosunkowo trudno również bez ich użycia zapewnić rybie odpowiednią ilość barwników, które zintensyfikują jej ubarwienie (o barwnikach czytaj w artykule "Ubarwienie ryb" ). Dlatego warto podawać je rybom. O konkretne nazwy pokarmów firmowych i opinie na temat ich stosowania proszę pytać na forum.

Pokarmy żywe i pochodne mrożonki:


- larwy komarów:

 

- czarna larwa komara
- larwa ochotki
- larwa wodzienia


- skorupiaki wodne:

- dafnie
- kiełże
- ośliczki
- krewetki
- kryl
- artemia
- młode raki

- mięczaki:

- ślimaki wodne (akwariowe i krajowe typu błotniarka
- małże
- ślimaki lądowe

- owady wodne

- chrząszcze wodne (pływak żółtobrzeżek, wioślak, kałużnica etc) i ich larwy
- ważki i ich larwy


- owady lądowe

- świerszcze
- koniki polne
- chrząszcze (w tym żuki gnojowe, chrabąszce majowe, biegacze)
- gąsienice motyli
- muchy i ich larwy


- skąposzczety:

- tubifex
- doniczkowce
- dżdżownice


- płazy i ich kijanki (uwaga - wszystkie płazy w Polsce są prawnie chronione!)

- drobne ryby

Pokarmy domowe:
- serce wołowe - skrobane, mielone, krojone - w zależności od wielkości ryby
- wątroba drobiowa/wieprzowa/wołowa - krojona
- mięso drobiowe/wieprzowe/wołowe - mielone, krojone
- mięso ryb - mielone, krojone
- oraz miksy

Miksy:

Na początek uwaga - istnieją dwie szkoły robienia miksów. Pierwsza chce, by składniki pokarmowe były zmielone jedynie do takiego rozmiaru, jaki może być połknięty przez rybę (składniki pokarmowe są mało rozdrobnione). W tym przypadku miksy są najczęściej ubogoskładnikowe, ze względu na rozpływanie się drobnych elementów w wodzie i jej brudzenie. Druga szkoła każe mielić/miksować bardzo drobno - do uzyskania homogenatu ze wszystkich składników i łączenia ich dodatkowo spoiwem (żelatyna, agar), które nie pozwoli na rozpuszczanie się go przed połknięciem przez ryby. Do tych miksów można dodać właściwie wszystko, co akwaryście przyjdzie do głowy - polecam eksperymenty. Miks typu pierwszego przed podaniem przepłukuje się na sitku, by usunąć zbyt drobne kawałki. Miks drugiego typu przed podaniem kroi się na kawałki które mogą być połknięte jednorazowo przez rybę. Podanie większych kawałków z myślą, że ryby je rozdrobnią samodzielnie, najczęściej kończy się silnym zabrudzeniem wody.

Przepisy:

Miksy "gruboziarniste":

1) 4 części serca wołowego, 1 część mrożonego szpinaku, 1 średniej wielkości ząbek czosnku na kilogram składników. Osoby cierpiące na nadmiar czasu mogą oczyścić serce z żył i tłuszczu. Zmielić kawałki serca i szpinak jeden raz maszynką do mielenia, na sicie o średnicy oczek ok 3-4 milimetry. Dodać rozgnieciony na pastę ząbek czosnku. Wymieszać wszystko aż składniki równomiernie się wymieszają (jak na kotlety mielone). Ułożyć cienką (1-1,5 cm) warstwą na deseczce, ponacinać nożem w kostki o pożądanej wielkości (w moim przypadku 2x2 cm), włożyć do zamrażalnika. Gdy zamarznie, połamać na kostki, zapakować szczelnie w woreczki foliowe, korzystać wg potrzeby. Przed podaniem rozmrozić i przepłukać na drobnym sitku.

2) 3 części serca wołowego, 1 część wątroby dowolnego jadalnego ptaka lub ssaka, 1 część szpinaku, ząbek czosnku opcjonalny, w ilości jak w przepisie nr 1. Obróbka i podawanie identyczne jak w przepisie nr 1.

3) 3 części ryby (najbezpieczniej morskiej), 1 część surowego (!) mięsa małży, jedna część szpinaku, bez czosnku. Ciąg dalszy jak w przepisie nr.1

Miksy homogenatowe:

Podstawowe składniki identyczne jak w przepisach miksów gruboziarnistych. Możliwe dodatki: spirulina (zamiast lub w mieszance ze szpinakiem), środki wybarwiające, witaminy (1 torebka np Vibovitu lub pastylka witaminowa dla kobiet w ciąży na 1 kg miksu), krewetki (mają właściwości żelujące, ponadto zawierają dużo chityny i innych substancji balastowych - lepsza kupka po jedzeniu ;) ), zamiast krewetek dafnia lub kiełże/ośliczki (mogą być suszone), żółtko jaja itd.

Wszystkie składniki wrzucamy do miksera (takiego, jak do robienia koktaili owocowych, z zamknięciem; mięso przedtem zmielić) i miksujemy do uzyskania gładkiej, jednolitej masy. Staramy się nie dodawać za dużo wody (np w zamrożonym szpinaku), jeżeli są kłopoty z uzyskaniem gęstej konsystencji (jak bardzo gęsta śmietana) podprawić żelatyną (dwie czubate łyżeczki żelatyny na 1 kg miksu, rozpuścić w dwóch łyżkach stołowych gorącej wody i dodać do miksowanej masy, dalej miksować). Masę rozłożyć jak w przypadku miksów gruboziarnistych, zamrozić, połamać. Przed podaniem rozmrozić - i jeżeli w wodzie nie rozpada się podawać bezpośrednio w kawałkach połykanych na jeden raz przez ryby. Jeżeli rozsypuje się, rozrobić około pół łyżeczki żelatyny w łyżce gorącej wody, wymieszać z jedną rozpuszczoną kostką (moich wymiarów: 2x2x1 cm), rozłożyć na talerzyku. Po stężeniu kroić na odpowiedniej wielkości kawałki i karmić ryby.

Uwaga - w przypadku, gdy nasze ryby urosną szybciej, niż zdążyliśmy skarmić miks gruboziarnisty, możemy wykorzystać sztuczkę z żelatyną i podawać go w kawałkach większych, niż wynikających ze zmielenia.

Smacznego!

Autor: Rafał Wasiak
na podstawie doświadczeń własnych.

{mos_fb_discuss:11}

{visualrecommend}

English version

Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.