poniedziałek, listopad 20, 2017
Witamy w pawiookie.pl!

Zbiornik dla Oskarów

Pielęgnice pawiookie urzekają - swoim wyglądem i zachowaniem. Chęć ich posiadania może być nagła i nie do odparcia, niemniej trzeba pamiętać, że kupujemy żywe, długowieczne (nawet 25 lat) zwierzę. Należy zatem zapewnić mu odpowiednie warunki, by czas ten nie był udręką dla ryb oraz dla nas.

Planując zbiornik dla oskarów pamiętać należy o kilku cechach tych ryb: są duże (do 35 centymetrów), są brudasami (ze względu na dużą przemianę materii, wielkość własną i skłonność do przemeblowywania zbiornika) oraz względnie agresywne - zwłaszcza w zbyt małej objętości wody. Absolutnie nie do ominięcia będzie zatem zapewnienie odpowiednio dużego zbiornika. Próby zmniejszania jego objętości kończą się zwykle smutno - ze względu na nieporozumienia między rybami lub niemożność zapewnienia odpowiedniej jakościowo wody, zanieczyszczanej zbyt szybko przez ryby. Podane przeze mnie objętości należy traktować jako minimalne.

 Początkujących proszę o ich nie zmniejszanie, mogą sobie na nie względnie pozwolić Ci, którzy mają doświadczenie z tymi rybami, ale to tylko w przypadku dobrej znajomości konkretnych egzemplarzy. Wyjątkiem jest także sytuacja, gdy mowa o podchowywaniu czy kwarantannie ryb bardzo młodych - co także szybko się dezaktualizuje ze względu na imponujacy wzrost pielęgnicy pawiookiej. Wszystkie pomysły typu "ryba dostosowuje się wzrostem do zbiornika, w którym żyje" proszę włożyć między bajki. Żadnemu akwaryście nie powinno zależeć na posiadaniu zdeformowanych, skarłowaciałych ryb. Poza tym jest możliwe odchowanie pełnowymiarowych osobników w akwariach bardzo małych, ale to kosztem ewidentnego męczenia ryb brakiem przestrzeni do pływania. 
Image
fot. Kamil Kielak

Zakładając zbiornik dla Astronotus ocellatus należy głownie mieć na uwadze jak największą powierzchnię dna, z naciskiem na długość, gdy chcemy hodować więcej niż dobraną parę ryb. Szerokość akwarium powinna umożliwić bezproblemowe obrócenie się ryby - powinna wynosić nie mniej niż 60 centymetrów. Najmniej istotna jest wysokość, choć przy tak dużych rybach nie powinna być mniejsza niż 50 centymetrów, i to przy zachowaniu cienkiej warstwy podłoża.

Nie polecamy hodowania pawiookiej samotnie. Ryba przebywająca sama w akwarium nie pokaże nam pełni swojego zachowania i urody, często zachowuje się nietypowo - chociażby wyładowując się na elementach wystroju.

Dobrana para pawiookich wymaga zbiornika nie mniejszego niż 450 litrów, przy czym optymalnymi wymiarami byłoby 150x60x50 cm (długość x szerokość x wysokość). Dwie pary ryb, zwłaszcza o względnie pokojowym nastawieniu, powinno dać się utrzymać w akwarium 600 litrowym, możliwie jak najdłuższym (200x60x50 cm). Każde dodatkowe centymetry długości dna, poparte ukształtowaniem podłoża i wystroju, które posłużą rybom do wytyczenia granic, zwiększą szansę na ich bezproblemową koegzystencję. Większe grupy pawiookich wymagają jeszcze większych zbiorników, ze szczególnym naciskiem na ich długość. W dużych zbiornikach pawiookie, zwłaszcza hodowane w grupie od małego, mogą wykazywać inne zachowania, niż typowy dla pielęgnic terytorializm.

Woda - pielęgnica pawiooka jest rybą niekłopotliwą, gdy idzie o parametry wody. W naturze żyje w wodzie dość miękkiej (TwW do 4, TwO do 10, ph 6,5-7,5), ale toleruje dość dobrze typową polską kranówkę, znacznie twardszą i bardziej zasadową. Pomimo jej wytrzymałości uwagę należy jednak zwrócić na poziomy azotowych produktów przemiany materii. Amoniak i azotyny MUSZĄ być zerowe (to świadczy o prawidłowo dobranej filtracji do obsady), azotany nie powinny przekraczać 50 miligramów na litr. Bywa to o tyle kłopotliwe, że normy dla wody pitnej dopuszczają takie stężenia azotanów. Nie przestrzeganie tych zasad prowadzi do chorób ryb, w tym typowego dla pielęgnicy pawiookiej HITH.

 W utrzymaniu prawidłowych parametrów wody dużą rolę odgrywa filtracja. Poza przerobem amoniaku i azotynów do najmniej toksycznych azotanów musi poradzić sobie także z zawiesiną w wodzie, spowodowaną chociażby kopaniem w podłożu przez ryby. W przypadku opierania filtracji na klasycznych urządzeniach dostępnych w handlu najlepszą opcją wydają się być dwa filtry kubełkowe, z których jeden pełni funkcję mechaniczną (klarowania wody), a drugi biologiczną. Nie jest złym pomysłem połączenie ich szeregowo (pierwszy mechaniczny) - bo niweluje to konieczność utraty części objętości filtra biologicznego na prefiltrację mechaniczną. Niezależnie od wkładów można założyć także gąbki na wloty filtrów - ale tylko pod warunkiem ich w miarę regularnego czyszczenia. W układzie szeregowym najczęściej powinny być czyszczone wspomniane przed chwilą gąbki na wlocie filtra mechanicznego (co 2-3 dni, czasem częściej), następnie gąbki z wnętrza filtra mechanicznego. Gąbki te powinny być o zmniejszającej się gradacji oczek, by sprawnie segregować i wychwytywać nawet najmniejsze elementy zawiesiny. Czyścić powinno się je nieco rzadziej niż gąbkę na wlocie - roboczo ustalmy zakres od 2 tygodni do miesiąca.Filtr biologiczny, wypełniony ceramiką (dobrze sprawdza się chociażby keramzyt, pod warunkiem, że nie zawiera składników drastycznie zmieniających parametrów wody oraz nie był potraktowany środkiem grzybobójczym) powinien byc czyszczony bardzo rzadko (pod warunkiem przepływania przez niego wody wolnej od zanieczyszczeń mechanicznych). Wydajność kubłów powinno się dobrać tak, jakby posiadało się zbiornik dwu-trzykrotnie większy od deklarowanego przez producenta filtra. Pielęgnica pawiooka to ryba bardzo duża (do półtora kilograma wagi!) i niezależnie od produkowanych ilości moczu bardzo brudząca (zarówno objetością kału jak i resztkami podnoszonymi z dna podczas kopania).

Image
fot. Rafał Wasiak

Posiadacze filtracji opartej na sumpie powinni pamiętać o dużej ilości zawiesiny w wodzie i zapewnić odpowiednio wydajną filtrację wstępną - duża część objętości sumpa powinna wypełniać gąbka pełniąca rolę filtra mechanicznego, chroniąca część biologiczną przed zapchaniem. Ma również sens (niezależnie od gąbek w sumpie) dostawienie kubełka pełniącego rolę jedynie mechaniczną.

Interesującą opcją może być w przypadku oskarów filtr hydroponiczny - a najlepszym dla niego miejscem byłaby pierwsza pozycja w szeregu filtracyjnym. Zatrzymywałby w takim układzie część zabrudzeń mechanicznych, utylizowanych następnie przez rośliny. Rośliny również zajęłyby się wszystkimi formami azotu, włącznie z nieprzerabialnymi przez klasyczną, tlenową filtrację, azotanami.

Niezależnie od posiadanej filtracji niezbędne są podmiany wody. Możliwości są dwie - albo jest to podmiana "manualna" (określone objętości wody co pewien czas, typowo 10-30% objetości zbiornika co tydzień) lub automatyczna (systemy stałej podmiany wody). Podmiana wody w typowych akwariach jest niezbędna - ze względu na konieczność usunięcia azotanów i innych, nierozkładalnych (przynajmniej w warunkach akwariowych) substancji. Im większe i mniej zarybione akwarium, tym większa stabilność w czasie parametrów wody i mniejsze prawdopodobieństwo załamania się całego systemu, nawet w przypadku zaniedbań.

Kolejnym parametrem istotnym dla zdrowia naszych ryb jest temperatura. Pielęgnica pawiooka jest rybą o dużej tolerancji temperaturowej - w przypadku dorosłych egzemplarzy zakres to 18-30 stopni Celsjusza. Ryba wytrzyma także okresowo nieco niższą i wyższą temperaturę, ale nie należy w tym miejscu przesadzać, zwłaszcza w przypadku osobników bardzo młodych lub trzymanych przez długie lata w "komfortowych" warunkach. Wspomniany zakres temperatur oznacza, że przez długą część roku w polskich warunkach akwarium z pawiookimi nie wymaga ogrzewania. Posiadanie grzałki z termostatem daje możliwość ustalenia minimalnej temperatury wody, poniżej której nie ma prawa opaść (np. w zbiorniku autora jest to 21 stopni) i właściwie zapomnieć o ogrzewaniu wody. Z obecnością grzałki i termometru wiąże się jeden problem - pielęgnica pawiooka, zwłaszcza dorosła i trzymana samotnie "wymyśla" sobie przeróżne zajęcia. To, co może zostać przesunięte czy rozbujane na pewno zostanie przesuniete czy rozbujane. Nierzadkie są zatem przypadki potłuczenia grzałek i termometrów. Jeżeli zatem muszą być wewnątrz akwariów (tego przymusu nie posiadają np posiadacze sumpów), należy zabezpieczyć grzałkę i termometr przed dostępem ryb.

Wraz ze wzrostem temperatury zmniejsza się rozpuszczalność tlenu w wodzie - łatwo to chociażby zobserwować po sposobie oddychania ryb w niskich temperaturach (leniwie, ledwo rozchylające się pokrywy skrzelowe) w porównaniu z wysokimi (znacznie szybsze tempo). Woda dla oskarów powinna być dobrze natleniona - jeżeli nie zapewnia tego ruch wody wywołany jej filtracją warto dodatkowo ją napowietrzać (głowice napowietrzające, "kamień" z brzęczykiem).

Oświetlenie - jeśli nie posiadamy roślin, nie musi być szczególnie intensywne. Właściwie powinno być nawet przytłumione, ze strefami półmroku w akwarium - dodaje to klimatowi zbiornika pewnej "tajemniczości", a ryby czują się w nim lepiej niż w zbiorniku prześwietlonym. Moim zdaniem lepiej sprawdza się oświetlenie punktowe, ze względu na większą plasyczność uzyskanych efektów (żarówki, halogeny), nie znaczy to jednak, że oświetlenie jarzeniowe się nie nadaje. Jeżeli często fotografujesz swoje ryby warto w pokrywie zamontować dwa zestawy oświetlenia - jedno "codzienne" a drugie uruchamiane na potrzeby fotografii.

Gdy mowa o intensywności oświetlenia zwykle wysokie jego wartości spowodowane są próbami hodowli roślin w jednym zbiorniku z pawiookimi. Pomijając juz fakt, że do prawidłowej uprawy roślin potrzeba znacznie więcej, niż tylko światła, pomysł zieleni w zbiorniku z oskarami jest trudny do spełnienia. Wynika to głównie z potrzeby tych ryb do modelowania przestrzeni wokół siebie, rośliny zawsze rosną nie tam, gdzie powinny :) Dlatego najczęstszym widokiem są powyrywane ewentualnie zniszczone (bo zabezpieczone przez akwarystę przed wykopaniem) smętne zielone resztki. Pielęgnica pawiooka jest zdecydowanie mięsożerna, ale potrafi posiekać nawet twardolistne rośliny na sieczkę - bo miała na to ochotę. Z tego powodu imo najlepiej w takim akwarium sprawdzą się rośliny "mobilne", które ryba może swobodnie przesunąc w inne miejsce. Zrezygnowałbym z mchów (pomimo ich potencjalnej "mobilności") - ze względu na zbieranie zanieczyszczeń. Pozostają właściwie w tym przypadku jedynie rośliny pływające - moim faworytem sa paprotnice z rodzaju Ceratopteris. Szybko rosną, wymagają mało światła, niespecjalnie widać na nich uszkodzenia, dobrze pochłaniają azotany.

 Traktując rośliny jako element wystroju należy także rozpatrzyć inne jego składniki. Jego podstawa powinny być kamienie i korzenie, ułożone w miarę możliwości wg gustu właściciela zbiornika i zabezpieczone przed przesuwaniem. Dotyczy to zwłaszcza kamieni, które przepychane lub podkopywane przez ryby mogą doprowadzić do pęknięcia akwarium. Z tego względu jeżeli kamienie - to duże i raczej ustawione pojedynczo, a nie w piętrowe konstrukcje. Pielęgnica pawiooka nie potrzebuje "grot", do schowania wystarczy jej odrobinę ciemniejsze miejsce. Rzadko zresztą ma potrzebę schowania się. Zarówno kamienie jak i korzenie powinny być w miarę mozliwości pozbawione ostrych krawędzi - spłoszone ryby potrafią się pokaleczyć w panicznej ucieczce przed (wyimaginowanym zwykle) zagrożeniem. Skłonność do ucieczki jest tym wieksza, im więcej ryb mamy w zbiorniku i im bardziej stadne zachowania przejawiają. Zachodzi wówczas zapewne zjawisko wzajemnego naśladowania się ryb - i przez to ryba, która była sprawcą całego zamieszania (np. gryząc inną rybę od tyłu) za chwilę ucieka razem z resztą spłoszonego stada.

Image
fot. Rafał Wasiak

Innym społecznym zachowaniem oskarów jest kopanie dołów w podłożu. Ma to związek z rytuałami godowymi, czasem także z "nudą". Należy zapewnic rybie odpowiednie do tego podłoże. Osobiście jestem zwolennikiem drobnego piachu, który poza tym, że nie kaleczy ryb i łatwo się w nim kopie, nie dopuszcza także do kumulacji zanieczyszczeń w podłożu. Nieczystości leżą na powierzchni piachu, odpada konieczność odmulania, bo zbiera się je z powierzchni. Oczywiście nie ma przeciwskazań dla zastosowania grubszej granulacji podłoża.

Spełniając powyższe oraz zapewniając odpowiednie karmienie i odrobinę uwagi zapewnimy rybie wszystko to, czego potrzebuje do prawidłowego wzrostu, rozwoju i życia. Efekt to zdrowe, piękne i duże okazy - któych wszystkim życzę.

Autor: Rafał Wasiak
na podstawie doświadczeń własnych

 

 

{mos_fb_discuss:12}

{visualrecommend}

Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.