| Hydroponika |
|
|
|
| Redaktor: Marek Król | ||||||||||
| 09.10.2007. | ||||||||||
|
Wielu posiadaczy zieleniny w akwarium nie przekonują Pielęgnice Pawiookie, bo przecież obiegowa opinia o nich mówi: jeżeli Pawiookie to nie rośliny, bo Oskary to pływające kosiarki – niszczyciele roślin. Tym, którzy żałują braku roślin, powiadam: Oskary nie wykluczają z naszego otoczenia i z otoczenia zbiornika kojącej nasze nerwy zieleni. Sposób na tą zieleń jest jednak odrobinę odmienny niż ten, do jakiego przyzwyczaiła się większość posiadaczy holendrów. Sposobem tym drodzy Państwo jest hydroponika. O zbawiennym wpływie zieleni na nasze organizmy uczą już w szkole podstawowej, ale oprócz tego uprawa hydroponiczna prowadzona w niewielkiej odległości od naszego akwarium pełnić może jeszcze jedną, szczególnie ważną przy Oscarach funkcję. Dobrze prowadzona uprawa emmersyjna roślin akwariowych lub odpowiednich gatunków roślin pokojowych, stanowić może doskonały, podwójny filtr biologiczny (jaki?, o tym za chwilkę), naszego zbiornika z Oskarami.
Poniżej zdjęcie omawianego zbiornika filtra:
Kolejne etapy budowy: Rośliny:
W prezentowanym rozwiązaniu zaproponowano dwa gatunki roślin, dobrze tolerujących środowisko wodno-lądowe, są to: Papirus i Skrzydłokwiat, jakkolwiek zastosować można dowolne gatunki roślin pokojowych, przy zachowaniu odpowiedniego reżimu przygotowawczego, przede wszystkim konieczne jest całkowite wyczyszczenie korzeni roślin z resztek podłoża, w którym dotychczas wzrastały. Po posadzeniu:
Pierwsza komora filtra (z lewej strony) na zdjęciu jeszcze pozostaje pusta, stanowi ona wstępny filtr mechaniczny, wypełniony gąbką. Wydajna wstępna filtracja mechaniczna, z odpowiednio łatwym do niej dostępem, jest niezbędna - po uruchomieniu filtra nie będzie możliwe wypłukanie mediów z komory środkowej, należy więc ze szczególną troską dbać by komora druga nie uległa zabrudzeniu. Druga komora, na zdjęciu jest wypełniona i obsadzona, zauważyć można dwie warstwy mediów. Spodnia to keramzyt, ponieważ jest to medium wyjątkowo porowate (dzięki temu stanowi świetne siedlisko bakterii nitryfikacyjnych).Niepożądanym skutkiem porowatości jest duża wyporność, przez co unosi się w wodzie. Zważywszy na powyższe konieczne jest dociążenie keramzytu warstwą wierzchnią. Warstwa wierzchnia w większej części pozostaje sucha, na wszelki jednak wypadek warstwę tę stanowi nie zmieniający negatywnie parametrów wody Zeolith. Trzecia komora wypełniona jest granulatem torfowym - jest to zmiękczacz i zakwaszacz wody, a także kolejne siedlisko pożytecznych bakterii. Napęd urządzenia to pompa fontannowa Aquael, o teoretycznym przepływie 600 l/min.
Powrót do akwarium ukryty jest wśród roślinności:
Łączna pojemność mediów filtracyjnych w prezentowanym rozwiązaniu to prawie 40 litrów. Nie dorównuje żaden z dostępnych na rynku filtrów kubełkowych, a ograniczona jest tylko posiadanym miejscem. Widok działającego filtra - szybkość i wielkość wzrostu (ogromna!) papirusu w warunkach hydroponiki zasilanej wodą akwariową zmusiła mnie do usunięcia go z filtra.:
Garść danych sprzed uruchomienia hydroponiki: Zbiornik netto ok. 500 l, przy maksymalnej dopuszczalnej obsadzie fauną i średniej obsadzie roślinnej (dwa rodzaje roślin: Nurzańce i Żabienice), filtracja tlenowa to dwa kubły: Unimax 700 napędzający Podżwirowy Filtr Tłoczący DIY i Fluval 405, innej filtracji brak. Przed uruchomieniem filtracji hydroponicznej woda w zbiorniku nie była podmieniana przez miesiąc, podstawowe parametry wody: Ph 6,8; NO3 90 mg/l; PO4 1,8 mg/l; NO2 0 mg/l. W zbiorniku zaobserwowano wzmożony rozwój zielenic: glonów nitkowatych i krasnorostów. Garść danych po uruchomieniu hydroponiki: Oś pozioma każdego wykresu to czas, skalowany, co 5 dni, bo co taki okres dokonywane były pomiary, osi pionowe to wartości NO3 i PO4 w mg/l. Wykres poziomu NO3
Jak widać z prezentowanego diagramu, w ciągu pierwszych 10 dni azotany zostały dosłownie zmiażdżone z poziomu 90 mg/l do poziomu 40 mg/l, dalszy spadek poziomu NO3 nie był już tak gwałtowny i nigdy nie osiągnął poziomu 0, zatrzymując redukcję na poziomie 5 mg/l. Wykres poziomu PO4
Sytuacja podobna ja w wypadku azotanów: wstępna szybka redukcja, do stałego i nieredukowalnego, lecz akceptowalnego poziomu na koniec badania. Dodatkowo, co moim zdaniem również ważne, na koniec testu, po miesiącu działania hydroponiki, ekspansja glonów została zahamowana, wręcz widoczny jest stały regres. W trakcie badania, w zbiorniku nie dokonywano podmiany wody, a jedynie uzupełniano jej poziom spowodowany odparowaniem. Uzupełniano wodą RO, by zapobiec wzrostowi twardości wody w zbiorniku, ilością ok. 10 l tygodniowo. Oczywistym jest, iż w zbiorniku z Pawiookimi otrzymanie i utrzymanie prezentowanych wartości będzie mało realne, z powodu tempa przemiany materii Oskarów, a także rodzajów podawanych pokarmów. Mam jednak nadzieję, iż prezentowane dane przekonały Państwa do tego, iż filtr hydroponiczny jest nie tylko egzotyczną ciekawostką, ale bardzo przydatnym, a może nawet potrzebnym zestawem urządzeń. Autor: Marek Król na podstawie doświadczeń własnych |
||||||||||
| Zmieniony ( 11.05.2008. ) | ||||||||||
| « poprzedni artykuł |
|---|













