wtorek, grudzień 10, 2019
Witamy w pawiookie.pl!
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Trochę o glonach
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Trochę o glonach

Trochę o glonach 10/10/2007 22:51 #581

Na początek proponuję lekturkę.............a potem wymianę doświadczeń przy ich zwalczaniu: www.artnet.com.pl/lkozicki/thekrib/algae.html

www.salamandra.org.pl/katalog/index.php?...;<br>Edytowany przez: Echindorus, w: 2007/10/10 23:07

O:Trochę o glonach 10/10/2007 23:10 #582

Bardziej - ze względu na szersze podejście - przemawia do mnie:

www.roslinyakwariowe.pl/art.php?go=32

Choć i to nie wyczerpuje całości zagadnienia. Najbardziej zastanawiający jest dla mnie mój obecny aranż zbiornika, gdzie od ponad 8 miesięcy ani razu nie musiałem wyczyścic nawet kawałka szyby. Oświetlenie mam oczywiście dość skąpe, dwa zbrojniki na straży - ale akwarium jest oświetlone z trzech stron światłem naturalnym (wschód, południe, zachód) - czyli właściwie przez cały dzień. Co wg wszelkich źródeł prowadzi jedynie do kłopotów

Rafał
  • Rafal
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 4325

O:Trochę o glonach 10/10/2007 23:21 #584

W moim akwa zalęgly się glony czerwone z rodzaju Audouinella. Mocno przyczpione do kamieni i tła. Ponieważ moja rybia obsada była znaczna, to te draństwa zalęgły się wszędzie. Niektórzy twierdzili,że są fajne i wszystko wygląda bardziej naturalnie. Jednak doszedłem do wniosku, że trochę się ich pozbędę. Zastosowalem kurację: CuSo4x5H2O(1,954g) + NaCl(4,500g). Zastosowanie roztworu 0,25 ml na 1litr wody. Dobierałem składniki w porozumieniu z chemikiem - żeby była jasność, chemikiem akwarystą. Działa...po kilku dniach glony dają się łatwo usunąć z kamieni itp. Jednak trudniej je usunąć z tła strukturalnego. Ale jakoś idzie. Glony te widoczne są na zdjęciach mojego akwa zamieszczonego w galerii. Jeśli macie inną skuteczną metodę to proszę o poradę. Pozdrawiam:)

O:Trochę o glonach 10/10/2007 23:29 #585

Szczerze mówiąc, walka z krasnorostami jest chyba jedną z najtrudniejszych, imo trudniejsza nawet niż z sinicami. Miałem ich trochę za czasów akwarium roślinnego, ale supresja ze strony roślin była tak duża, że rosły mi tylko na rurce deszczowni. Miejsce nieprzypadkowe, bo lubią silny przepływ wody - i są np. plagą posiadaczy filtracji podżwirowej. Teraz ich nie mam (nawet na deszczowni) i przyczyn szukam w widmie światła i/lub jego natężeniu.

Rafał
  • Rafal
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 4325

O:Trochę o glonach 10/10/2007 23:32 #587

Tak sobie myślę Rafal, że duże znaczenie ma odpowiednia ilość ryb i wielkość zbiornika. Im gorsze warunki w akwa tym te \&quot;dziadoki\&quot; lepiej rosną. Na dodatek brak roślin wyższych i trochę światła = piękny glonek:)Dla miłośników pyszczaków jest to wymarzone środowisko. Prawdą jest, że akwa z niektórymi rodzajami glonów, w odpowiedniej ich ilości prezentuje się całkiem naturalnie. Tylko czy my tak naprawdę chcemy aby było w pełni naturalne?

O:Trochę o glonach 11/10/2007 07:24 #589

Echindorus napisał:
....Jednak trudniej je usunąć z tła strukturalnego. Ale jakoś idzie. Glony te widoczne są na zdjęciach mojego akwa zamieszczonego w galerii. Jeśli macie inną skuteczną metodę to proszę o poradę. Pozdrawiam:)


Nie wiem czy uda ci się przeprowadzić moją metodę, ale bardzo skuteczne na krasnorosty jest ich przesuszenie. Kiedyś miałem plagę tego draństwa. Radziłem sobie w ten sposób, że to co się dało wyciągnąć z akwa na godzinkę, to wyciągałem. Tak zrobiłem nawet z korzeniem. Jak glony przyschną, to po włożeniu do wody przybierają swoją hmm... krasną barwę. Smakują też w takiej postaci zbrojnikom. Resztę trzeba było oskrobać, wyciągnąć razem z kamyczkami ze żwirku itd. Pracochłonne to jest, faktycznie, ale naturalna metoda. Wydaje się że ich inwazja narasta w postępie geometrycznym, więc zmniejszenie liczby \&quot;kępek\&quot; zabezpiecza przed kolejną inwazją na jakiś czas. Rozumiem, że wyciąganie rośliny z wody odpada, nie wiem jak z Twoim tłem wewnętrznym. Jakby dało sie je zdemontować na godzinkę, bez szkody dla otoczenia to byłby to najtańszy i najskuteczniejszy sposób.

Ważne jest, nie muszę tego tłumaczyć, dbanie o dobra jakość wody w akwarium. Kontrola azotanów, czas oświetlenia, jego widma, wydają się istotne. Jeżeli inwazja glonów powraca, warto zastanowić sie nad wydajną denitryfikacją. O podmianach wody nie wspominając.<br><br>Edytowany przez: kamyllo2, w: 2007/10/11 07:51
  • kamyllo2
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3744

O:Trochę o glonach 11/10/2007 14:53 #592

zawsze w nowym akwa jest problem z glonami, z którymi sobie potem trzeba jakoś poradzić i ja zawsze miałem ten problem z wysypem glonów, ostatnio jak mój zbiornik startował (chyba z pół roku temu) dodałem preparat morena firmy sera (wyciąg z torfu) fakt że woda była ostro brązowa ale razem z podmianami kiedy juz przestałem dodawać tego wyciągu woda sie wyklarowała a glony się nie pokazały do tej pory ciekawi mnie tylko czy w zaglonionym akwa by to pomogło
  • tratox
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 286

O:Trochę o glonach 11/10/2007 17:05 #593

Sposobów na pozbycie się krasnych będzie tyle samo co akwarystów i akwariów, nikt pewnie dokładnie nie powieco zrobić, możemy tylko opisać jak robiliśmy to u siebie.
Moja walka była długa, w tej chwili mogę powiedzieć wygrałem, choć musiałem sporo zmienić w akwa, ale po kolei,

akwarium było mocno roślinne, dozowane CO2 do 25 mg/l, do tego seria PG, nawozy lałem 1/2 zalecanej dawki producenta, jednak poziomy NO3, PO4 i Fe, wciąż były niewykrywalne, a rośliny rosły jak głupie, prawie klapę podnosiły, wciąż nurtowały mnie braki makro i mikro, to zacząłem lać więcej, co się okazało, poziomy nie były zerowe, tylko pomiary testowe trwały za krótko, Po4 tak skoczyło, że zaroiło się niemal z dnia na dzień krasnorostami i nitkowatymi.
Spanikowałem, odstawiem nawozy (pierwszy błąd), zostawiłem CO2 (drugi błąd), w tej sytuacji ziele w akwarium musiało przegrać walkę z gloniszczami, zaczęło się mechaniczne usuwanie gloniszczy i obrośniętego ziela i podmiany wody 50% co trzeci dzień kranówą (trzeci błąd), kranówa, choć na testach miała wskażniki makro i mikroelementów poniżej skali, to jednak musiała dostarczać gloniszczom tgo czego potrzebowały, bo miały się dobrze.
Cała dotychczas opisana zabawa trwała chyba z miesiąc, z roślin zostały Nurzańce i Żabienice, wytrwały i mimo usuwania zarażonych liści wciąż tworzyły nowe.
Zmieniłem taktykę, zmiejszyłem oświetlenie z 1W/l do 0,5 W/l, uruchomiłem UV 24 h/dobę, odstawiłem CO2 i zacząłem robić podmiany czystym RO 10% dziennie i dalej usuwałem co się da. Ponieważ wodę mam alkaliczną to samo RO bez dozowania CO2 nie mogło poradzić sobie z jej zakwaszeniem, to zacząłem zakwaszać kwasem solnym, Ph powinno być poniżej neutralnego, u mnie ze względu na obsadę i dla tego że gloniszcza za kwasem nie przepadają, co nie znaczy, że je on zabija. Po 2 tygodniach takiej walki wzrost gloniszczy stanął, nie wycofywały się, ale przestały rosnąć. Podjąłem męską decyzję wszystko z akwa do wanny, podmiana wody na 30% RO, z roślin ZNOWU usunąłem zarażone liście, korzenie i inne dekoracje wyszorowałem szczotką drucianą na wiertarce (krasne łatwo nie puszczają), po czym wszystko do akwa. Następnego dnia uruchomiłem hydroponikę jako filtr biologiczny roślinny, ku mojemu przerażeniu gloniszcza zaczęły się pojawiać, okazało się, że mimo podmian RO, podczas sprzątania mocno przemieszałem dno (a mam filtr podżwirowy tłoczący) i woda się przenawoziła, poddałem się, postanowiłem nic nie robić, dorzuciłem jeszcze tylko po jakimś czasie Pistii na wierzch akwa i już. O dziwo po tygodniu działania hydroponiki wzrost gloniszczy wyhamował, po kolejnym rozpoczął się widoczny regres.
W tej chwili, po ponad miesiącu, dalej nie nawożę, Nużańce ruszyły jak szalone, w hydroponice musiałem zmienić część roślin, bo przerosły pokój, gloniszcza jeszcze miejscami widzę, ale to już szczątki, wyraźnie widać, że przegrały. Podmieniam tygodniowo 10% RO, micro i macro prawie niewykrywalne, a ja i mój zbiornik idziemy w kierunku brązowych wód, nie będziemy już nawozić ani podawać CO2, holendry zostawiamy dla ludzi co mają 2 razy więcej czasu.

Pozdrawiam King
  • King
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 1596

O:Trochę o glonach 12/10/2007 07:33 #604

King napisał:
(...)holendry zostawiamy dla ludzi co mają 2 razy więcej czasu.


Nawet więcej - zwłaszcza w dużych objętościach, gdzie zielska jest naprawdę wiele. Przyrosty przy dobrym nawożeniu są gigantyczne, utrzymanie tego w ryzach wymaga naprawdę wiele czasu

Co do glonów jeszcze - i humusów - najlepsze doświadczenia miałem z liśćmi dębu (lepsze niż z torfem i szyszkami olchy) - ale trzeba uważać, bo efekt \&quot;ściągający\&quot; w odniesieniu do śluzu rybiego jest naprawdę spory.

Rafał
  • Rafal
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 4325

O:Trochę o glonach 18/10/2007 23:30 #775

Interesująca stronka: www.glony.republika.pl/
  • Strona:
  • 1
  • 2
Wygenerowano w 0.26 sekundy
Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.